niedziela, 30 lipca 2017

Zrobilam to!

Lata so trudne dla mnie. Nie do wytrzymania upaly  z gwaltownie  zmieniajaca sie pogoda, duzo pracy ( taki mam cykl, bowiem pracuje z nauczycielami i w lecie organizujemy dla nich wakacje, szkolenia, konferencje). Czesto w tym okresie wpadam w takie samo-destrukcyjne zachowania.

Jednym z nich jest pasywne sprawdzanie Facebooka. W tym okresie , kiedy ja jestem uziemiona przy biurku, zestresowana terminami, w stanie ciaglego poczucia jakiegos  niedotrzymanai terminu, swiat po drugoiej stronie oceanu wyrusza na urlopy. I tak jak ja to zazwyczaj robie - dzieli sie ze swiatem swoim szczesciem w postaci przepieknych zdjec na ktorych sa zrelaksowane twarzy , piekne zakatki i duzo radosci.  Ja w ramach piecio- minutowego odpoczynku zerkam sobie na Facebook ( no bo przeciez czlowiek musi sie na chwile  od papierow oderwac) i w ciagu tych pieciu minut zalewa  mnie potezna fala samo-zalosci nad swoim niedznym letnim zyciem.

Oakzuje sie ze nie u mnie jedynej! I jak to w zyciu bywa - Facebook  ( i  caly swiat social media) nie sa ani zle ani dobre dla naszego zdrowia psychicznego - wszystko zalezy od nas i jak z nich korzystamy. 

Tutaj  wiecej na ten temat. 


Otoz bierne uzywanie Facebooka, (bezmyslne ogladanie zdjec, filmikow, komentarzy) zwlaszcza w momencie gdy jestesmy w nienajlepszej formie zdecydowanie pogarsza nasze samopoczucie. Tak na chwile odwroci nasza uwage od sytuacji z ktorymi sie zmagamy (u mnie np chaos pracowy i kolejna wiadomosc ze ktos cos ode mnie potrzebuje). 

Zaczynamy sie powrownywac, wyobrazac sobie ze wszyscy w tym momencie maja nacjciekwsze na swiecie wakacje, tracimy czas ktory mozna wykorzystac na lepsza forme zadbania o siebie. Po tej krotkiej przerwie, w stanie gorszym niz przed przerwa,  wracamy do swojego mizernego zycia. W takim momencie lepsza forma zadbania o siebie bylby krotki spacer, rozmowa z kims bliskim, czy usuniecie balaganu  z biurka,  tak malo-deceniany akt  dajacy mi zawsze nieco- wieksze poczucie kontroli nad sytuacja. 

Facebook moze  tez byc bardzo zrodlem dobrze spedzonego czasu  kiedy to aktywnie uczestniczymy w  dyskusjach, lub tez z intencja poglebienia relacji komentujemy, pytamy, lub prosimy o konkretna pomoc. Bardzo czesto zaczete dyskusje na Facebooku u mnie przenosza sie na prywatnego komunikatora gdzie latwiej jest byc autentycznym i szczerym erozmawiajac poza oczami 426 osob z ktorymi jestem "zaprzyjazniona". 

Nie majac Facebooka na moim telefonie nie bede miala tej pokusy sprawdzania co pol godziny co  tam slychac w tym swiecie wirtualnym. Raz dziennie bede tam zagladac, ale bede musiala to zrobic ze swojego komputera, ktory wymaga otwarcia, zalogowania sie i nie korzystam z niego tak kompulsywnie jak z telefonu. Bede korzystala z Facebooka bardziej na moich warunkach. Podziele sie ciekawa informacje, interesujacym zdjeciem, wezme udzial w ciekawej dyskusji, sprawdze informacje, zlapie i zanotuje ja. 

2 komentarze:

  1. Bardzo dziękuję za ciepłe słowa na moim blogu. To miłe, że jeszcze mnie pamiętasz. Przesyłam dużo serdeczności i życzę - mimo wszystko - dobrego lata:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiesz FB mnie nie chciala, I dobrze. Z drugiej strony sprawdzam blogi z komorki, co nie jest najlatwiejsze/najefektywniejsze I spedzam na to sporo czasu :(

    OdpowiedzUsuń