niedziela, 24 sierpnia 2014

niedziela (pierwszy tydzien)

(Skopiowane z tej strony: http://www.fengshuidana.com/2014/03/23/7-steps-to-mindful-eating)

Podsumowanie pierwszego tygodnia:

Waga: 210.2 lb ( 95.3 kg) - ubytek wagi 1.2 kg.

Caego nauczyklam sie w tym tygodniu?

  • Planowanie posilkow w czasie weekendow jest dla mnie bardzo wazne. W lodowce musze miec baze do szybkiego zlozenia wszystkich posilkow.
  • Sniadanie! Ja w zasadzie rano nie jestem glodna i w czwartek zapomnialam zjesc cos rano, potem mialam w planie sluzbowy lunch wiec postanowilam nic nie jesc - glod wieczorem byl nie do opanowania i mialam dosc niebezpieczny poslizg. Musze poszukac w literaturze naukowej o tej zaleznosci pomiedzy pierwszym posilkiem rano a wieczornym glodoem. Czytalam wiele razy o tym jednak wciaz ciezko mi zintrernalizowac ta zaleznosc.
Zdrowe odzywianie wymaga czasu. Planowanie posilkow, przygotowanie ich oraz spokojne zjedzenie. Ja od wielu lat wyrobilam w sobie nawyk jedzenia w biegu - sniadanie w samochodzie, lunch podczas odpowiadania na emaile. Zadaniem na ten tydzien jest tzw uwazne jedzenie. Obrazek powyzej przedstawia kilka wskazowek jak to osiagnac:

  1. Usiac do posilku
  2. Uporzadkuj powierzchnie na ktorej lezy posilek.
  3. Przygotuj ladne nakrycie, nawet jak jesz sama.
  4. Jedz z talerzy i sztuccami, ktore Ci sie podobaja
  5. Ustaw swiatlo, moze przyjemna muzyke aby stworzyc mila atmosfere dla posilku.
  6. Nie korzystaj z telefonu, nie ogladaj TV, nie czytaj podczas jedzenia. Skup sie na jedzeniu.
Poniewaz dbanie z zdrowie wymaga czasu, widze z tego pierwszego tygodnia ze na pisanie tego bloga bede mogla sobie pozwolic raz w tygodniu, wiec sprobujmy innej metody regularnego zapisu postepu. Zdjecie. Zdjecia w tym tygodniu ze starannych, nie w biegu, nie w pospiechu posilkow. 




wtorek, 19 sierpnia 2014

dzien 2 (wczoraj)

Zgubienie zbednych kilogramow wymaga czasu i planowania. Dbanie o zdrowie powinno byc naszym prorytetem. Otylosc moze miec bardzo powazne konsekwencje. Jeden z naukowych faktow jest calkiem alarmujacy:

  • u otylych kobiet ryzko zachorowan na raka zwieksza sie o 62% ( u otylych mezczyzn - 52%) 
Otylosc tak rzadko traktuje sie jako chorobe - a jest to zaburzenie, ktore ma skomplikowane podloze emocjonalne i kulturalne. Pare miesiecy temu chcialam znalezc lekarza, ktory pomoze mi ulozyc program i poprowadzi moje leczenie z otylosci. Przestudiwalam wszystkie specjalnosci  lekarzy pracujacych dla mojego ubezpieczenioa w mojej okolicy - zaden z lekarzy nie zajmuje sie leczeniem otylosci. Ba, nawet moja ginekolog, do ktorej chodze w miare regularnie, nie wspomniala ze otylosc wzmaga produkcje estrogenu, a estrogen napedza nowotwory piersi oraz drog rodnych. Niestety, kiedy wspomnialam o tym pani ginekolog, to westchnela gleboko. Nie chcialam juz drazyc tematu, pani ginekolog sama byla otyla, i pewno tak jak ja przez dlugi czas spychala ten problem w kat nieswiadomosci. 

Jestem wiec troche sama w tym leczeniu - ale potrzeba jest matka wynalzaku. Czas zebrac do kupy wszystkie lekcje nauczone podczas ostatnich lat przetlumaczyc je na program zadbanie o swoje zdrowie. We wszystkich obszarach!

Wrazenia po pierwszym dniu scislego przestrzegania mojego programu jest taki - ze w pracy muse zmuszac sie do jedzenia. Bo ja w pracy nie jadalam. Jadalam nerwowo i bezwiednie po przyjsciu do domu. Mimo bardzo malej ilosci snu ( czasami zmagam sie z bezsennoscia), do domu wrocilam bez wilczego glodu. Moje 60 minut intensywnego ruchu dziennego zmodyfikowalam na 60-minut jogi. Czescia mojego programu jest wsluchanie sie w potrzeby mojego ciala i szanowanie go. Nie jestesmy jeszcze tak zaprzyjaznieni jak powinnismy byc, i niestety nie bylam dobrym jego opiekunem, przez wiele, wiele lat. Ale o tym w innej notce. Uciekam do pracy. 


niedziela, 17 sierpnia 2014

dzien 1

Wybralam ten cytat z piosenki Marka Grechuty na  wstep  mojego bloga bo reprezentuje stan jaki chcialabym osiagnac. Otylosc nie sprzyja samopoczuciu aby wstac i tanczyc. Wrecz przeciwnie - dlugie godziny przy biurku powoduje ze po pracy najchetniej zalegloby sie i skulilo z ksiazka w lozku. A kiedy, kiedy moja waga byla w zdrowej normie - tryskalam energia. Tanczylam. Biegalam, Plywalam. Jezdzilam na rowerze. Teraz tak ciezko mi sie zmobiliowac do tego ruchu, ktory kiedys sprawial mi tyle radosci.

Jednym z warunkow tego programu jest absolutna uczciwosc w stosunku do siebie. Moja bezradnosc z uporaniem sie z tym problemem , spychala go gdzies w kat myslenia - przyszedl czas ze trzeba ta otylosc wziac na widelec oi spojrzec prawdzie w oczy.

Pare faktow na dzisiaj:

WYGLAD I SAMOPOCZUCIE: tak pisze tutaj o tym na pierwszym miejscu, bowiem nie czujac sie dobrze w swojej skorze, nie jestem w stanie w pelni osiagnac swojego potencjalu. Trzeba prawdzie spojrzec w oczy. Wiele mojej energii idzie na kamuflowanie zbednych kilogramow. Zdrowa waga i zadbane zdrowie jest bardzo wazne

  • Moje myslenie o sobie nie pokrywa sie z tym co widze na zdjeciach. Chce wygladac tak jak siebie widze oczami duszy - zdrowa, wysportowana, pelna energii, radosci i uprzejmosci dla innych. Tak zyje, wiec musze zaprowadzic moje cialo tam gdzie jest moja dusza, emocje i intelekt.
  • Bardzo zawsze lubilam mode, kosmetyki, bizuterie - owszem w kazdej wadze mozna wygladac pieknie, ale tyle jest fajnych ubran niedostepnych dla mnie. Chce wyrobic sobie styl, ktory nie wymagalby duzo czasy, byl latwy i minimalistyczny ale atrakcyjny. Obecnie wiele ubran jest po prostu dla mnie niedostepnych, a jak to Leszek Dlugosz spiewa, wchodzimy w okres naszego zycia gdzie:
Już nam już… no jakoś ostatecznie 
Jakoś nam się, jakoś dzisiaj, już się powodzi! 
Jemy już to lepsze masło
Stać nas w końcu na taksówkę 
A ta, zobacz, jak ta chodzi 
Zróbmy z nią co? Kupmy jej co? 
Niech nie mówią, że ostatnia 
Że, że już dziadówka! 

( To o milosci, ale pasuje i do wygladu i do samopoczucia:)

ZDROWIE:
  • Kolana i biodra: przy mojej okolo-20kg nadwadze, moje kolana narazone sa na okolo 100 kg dodatkowej wagi przy kazdym kroku. Takie smutne prawa fizyki. Ja odczuwam bol tych kolan, odczuwam tez ostanio ciagle bol kregoslupa. To stan chorobowy, prawda? Stan wymagajacy troski ileczenia tej przewleklej choroby jaka jest otylosc.
  • Nauka ma juz calkiem konkretne dowody na to ze pewne nowotwory sa powiazane z otyloscia - mianowicie nowotwor piersi, nerek, trzustki, tarczycy, watroby, jajnikow jak i krwi. Nie sa to zarty - choroby nowotworowe sa bolesnie do leczeia i w USA bardzo drogie mimo ubezpieczehia. Trzeba to sobie jasno uswiadomic i zaopiekowac sie swoim zdrowiem.
No wiec do rzeczy: moje przygotowania do pragramu i przestudiowanie wielu artykulow zwiazanych z otyloscia , przeciwdzialanie jej oraz pozbyciem sie jej doprowadzilo mnie do tego ze wybieram ten program, ktory nie jest dieta, ale wytrenowaniem mozgu jak prawidlowo jesc. Program ten oparty jest na najnowszych badaniach naukowych i rozpoczyna sie 14-restrykcyjnymi dniami, aby uregulowac poziom cukru w organizmie i nauczyc sie dawac rade z uczuciem glodu. taki maly trening dla organizmu: Prawda jest jedna - chudniecie wiaze sie z negatywnym deficytem kalorii.

Tyle wstepu niedzielnego - w tygodniu wpisy beda tylko notujace moje postep:

Jadlospis ( w zasadzie na cale dwa tygiodnie tydzien - bedziemy zmieniac tylko warzywa oraz bialko) - odmierzanie i wazenie bardzo wazne, bo pamietajmy ze trenujemy nasz mozg na przyzwyczajenie sie do mniejszych porcji i mniejszej ilosci jedzenia - udawadniajac mu ze stan glodu nie jest smiertelny. Wiem, wiem - znamy teorie o obnizonej szybkosci metabolizmu, jednak przez pierwsze dwa tygodnie moj organizm nie zdazy sie zorientowac co sie dzieje. 

Sniadanie :Proteina ( jajko); Owoc - pol szklanki jagod  ( w ciagu pierwszych 14 dni dozwolone sa tylko nisko-cukrowe owoce, takie jak jagody, jablko lub grapfruit); 1/2 avocado; kawa z mala iloscia mleka

Lunch - zielona salata z ogorkami, pomidorami, papryka czerwona ( warzywa) ; okolo 100 gramow piersi z indyka; oraz dwie lyzki czeronych ziemniakow .

Okolo 2-3 pm - wtedy w pracy mam kryzs i wyruszam na poszukiwanie czegos slodkiego - wiec wiem ze bedzie mi bardzo trudno doczekac do obiadu - kawa z mala iloscia mleko, oraz dwie tabliczki czarnej czekolady + warzywa ( surowe marchewki, ogorki, pomidory.

Obiad - bede starala sie miec zaplanowany i gotowy czekajacy na moj powrot z pracy, bowiem moja motywacja spada po przyjsciu do domu z pracy. Sukces tego mojego programu bedzie zalezal od elimnacji stresu w pracu, oraz pozbycia sie czesci obowiazkow w pracy. Wiem ze bedzie temu towarzyszyl dyskomfortu, ale moj pracoholizm jest jako tako pod kontrola. 

Koktajl owocowy ze szklanka jogurtu greckiego, mrozny szpinak (dwie filizanki); polowka avocado lub lyzka masla z migdalow ( musze dzis kupic) .

Dzis musze tylko dokupic troche bialka zwierzecego ( moj dom jest praktycznie wegeterianski, jednak ja sie bede wspierac chuda piersia indyka z hodowli humanitarnej co bedzie sie wiazalo z narzekaniem moich mezczyzn ze im mieso znosze do domu, ale wolnoc Tomku w swoim zdrowiu - wiem ze biedny indyczek, ze zycie, ze stres ( to slowa mojego syna, ale indyczku wybacz, moje zdrowie wazniejsze, a troche mi tych protein potrzeba), jogurt ( kupie 2%) jarmuz mrozony oraz maslo z mogdalow.

Codzienny ruch - 60 minut intensywnego. Aby to osiagnac bede musiala zrezygnowac z TV, zrezygnoiwac z mojego dosc aktywnego uczestnictwa w social media, oraz prawdopodobnie rozdzielic ten ruch na dwie czesci.

Waga: 212.8 lb (96.5kg) - podchodzimy do tej wagi ze wspoczuciem i troska - bowiem otylosc jest choroba i ciala i emocji, wymagajaca wspolczucia, milosci, troski i energicznego i bardzo uczciwego  dzialania. Nasz mozg ( a przynajmniej moj) ma zadziwiajaca zdolnosc oklamywania sie i usprawiedliwiania w tej dziedzinie, a przeciez w koncu jestem dla siebie najwazniejsza osoba, i tak jak nie oklamuje innych ludzi, nie powinnam oklamywac siebie. 










sobota, 16 sierpnia 2014

Koniec maratonu

Dotarlam do konca maratonu pracowego. Dotarlam do mety..Ledwo zipiac....Dwie konferencje - jedna po drugiej, dlugie godziny w pracy, dlugie godziny przy biurku....a potem wyjazd  do Michigan i Californii......

Wiedzialam ze wiele nie zdzialam przed wyjazdem, z zaciisnietymi zebami musialam ( tak jak wszyscy u nas w pracy) przebrnmac przez ten okres....

Konferencje poszly swietnie - San Francisco schodzilam wzdluz i wszerz ..Michigan zjezdzilam .....Piekne zakatki Ameryki...

W lipcu napisalam bardzo mile listy do wszystkich organizacji w ktorej bylam woluntariuszka - poprosilam o roczny urlop. Schudniecie moich 20 kg bedzie wymagalo czasu. Jestem przygotowana. Mam plan, mam wsparcie. Postawilam na planowanie, elastycznosc  i absolutna prostote.  Moj trening naukowy przydal sie do zaplanowania mojego programu, moje treningi menedzerskie przydadza sie do przeprowadzenia projektu.




Tutaj dwa zdjecia z San Francisco. Czescia tego programu bedzie dokumentowanie mojego postepu - celem pozbycia sie nadmiernych kilogramow, jest nie tylko powrot do zdrowia, ale takze dokumentacja zmian zacchodzacych w czasie tego procesu, tak jak lapalam te zmiany podczas moich projektow pracy nad emocjami, duchem i intelektem. Otylosc jest bardzo czesto wlasnie manifestacja chorych emocji - zajadanych lekow, zajadanych stresow oraz niedbalosci.

Pamietam ze kiedys zatrzymalam sie nad ponizszym cytatem z blogu pani Majewskiej - Opielko

Umysł i ciało są ze sobą nierozerwalnie związane, dlatego dbanie o ciało jest także wzmacnianiem zdrowia psychicznego. Nie jest łatwo tryskać radością, zajmować się samodoskonaleniem, przejawiać pozytywne emocje w stosunku do innych i świata, kiedy ciało nie jest właściwie zadbane. Poczucie własnej wartości również łączy się w znacznym stopniu z fizycznym samopoczuciem. Wszak ja to także moje ciało. Zatem nie dając mu tego, czego potrzebuje, nie dbając o nie należycie, odmawiam sobie niejako prawa do wartości. - See more at: http://www.majewska-opielka.pl

Swieta racja! Mam prawo co calkowitej wartosci ....






niedziela, 15 czerwca 2014

pare przemyslen na temat stylu

Ale zanim dotre do tych przemyslen to obiecany przepis na salatke z soczewicy. W zasadzie nie lubie zadnych fasol i grochu ale jako ze nasz syn w wieku lat 20 przestal jesc mieso i zrobil to w sposob dramatycznu, roznorakie straczkowe staly sie czescia naszego jadlospisu. .

No dobrze pozwole sobie na ta jedna, jedyna dygresje zanim przejde do przepisu. Dygresja bedzie o mocy edukacji. Nasz syn byl bardzo  miesozerny. Niepokojaco miesozerny. Zadne uwagi na temat zdrowia, cholesterolu, tluszczow itp, itd nie trafialy do niego. Co trafilo?

E D U K A C J A !!!

Nasz syn studiuje informatyke, ale oprocz przedmiotow scislych musi zaliczac calkiem wiele przedmiotow tzw. liberal - art. Nasz stanowy i liberalny uniwersytet ( och jak ja lubie ta nasza stanowa edukacje- ale w ta dygresje juz nie wchodze!) bardzo dba o obywatelskie wychowanie swoich studentow i studenci maja do wyboru wiele przedmiotow w zakresie etyki, polityki, nauk spolecznych.

Nasz syn jako jeden z przedmiotow poza swoimi obwiazkowymi wybral przedmiot zwiazany z etyka jedzenia. Przedmiot ten koncentrowal sie na  przemysłowej hodowli zwierząt i jej okrucieństwie oraz negatywnym   wpływie przemyslowej hodowli zwierzat  na środowisko naturalne i społecznosc. W USA rolnictwo jest czescia polityki, i nie bardzo mozna liczyc na jakas rzadowa ingerencje, ale od jakiegos czasu bardzo uaktrywnil sie tutaj ruch  kupowania produktów spożywczych od lokalnych wytwórców, sprawiedliwego handlu, weganizmu i wegetarianizmu, a nawet skippingu, tj. poszukiwania żywności w śmietnikach, niekoniecznie z powodu wymuszającej takie zachowania sytuacji materialnej.To bylby swietny temat na interesujaca notke, ale trzymamy ten blog w atmosferze lekkosci  i odpoczywamy od aktywizmu .Wracajac do tematu edukacji....

 Pod wplywem tejze edukacji  w domu odbyla sie rowolucja jedzeniowa, napedzana entuzjazmem 20-latka, ktory zrozumial ze swoim stylem zycia i swoimi wyborami moze cos zmienic. Mocarna sila - 20-letni czlowiek ze swoim idealizmem zyciowym.... Ja idealistow uwielbiam i wspieram wszystkimi silami....

Syna w domu teraz nie ma, natomist styl jedzenia pozostal - mieso w malenkich ilosciach, tylko z hodowli humanitarnej z malych farm. Jemy jak tylko mozna to co jest w sezonie i kupujemy jedzenie od rolnikow majacych male, indywidualne farmy. Kupowanie jedzenia, gotowanie, jedzenie stalo sie  przyjemnoscia. Odkrylam wiele sezonowych jarzyn - jarmuz, szparagi, rukola, bocwina....Odkrylam malenkie spoldzielnie spozywcze, gdzie duzo produktow kupuje sie na wage, i dba sie o to aby zuzywac jak najmniej plastykowych opakowan... Pomalenku, pomalenku stalismy bardzo swiadomymi i uwaznymi konsumentami....tak skuteczny jest nasz lokalny uniwersytet!

“Education is the most powerful weapon which you can use to change the world.” 
― Nelson Mandela

Edukacja jest najbardziej mocarna bronia, ktora moze zmienic swiat powiedziual Nelson Mandela. Tak, tak podpisuje sie pod tym i reka i noga!

No,  ale wrocmy do tej soczewicy. Jestem zaskoczona jak krotko i latwo sie ta soczewice gotuje. W zeszlym tygodniu zrobilam doskonala paste na chleb.

Składniki:

  • ¾ szklanki ugotowanej ciecierzycy ( staram sie nie uzywac warzyw z puszek)
  • feta w ilości dowolnej 
  • kilka pokrojonych suszonych pomidorów w zalewie
  • posiekany szczypiorek
  • posiekana bazylia
  • dwa posiekane pomidory
  • łyżka oliwy z oliwek
  • łyżeczka zalewy w której były pomidory, do smaku
  • kapka octu balsamicznego do smaku
  • pieprz, sol do smaku

Wszystkie składniki wymieszalam,  Skropilam octem balsamicznym, oliwa z oliwek i odrobina zalewy z pomidorów. ...

Inspiracją dla tego przepisu był ten przepis: 


W sprawie stylu i odchudzania. Mysle i mysle nad tymi tematami, i dochodze do wniosku ze to bardziej sprawa dochodzenia do siebie, dbania, spojnosci tego co jest we mnie, z tym co na zewnatrz. I tak sobie jaka to cudowna kolejnosc - ze spedzilam te dwa lata na zlapanie kontaktu ze soba, na zrozumienie co jest dla mnie wazne, kim jestem, jakimi wartosciami chce kierowac sie w zyciu - teraz to wszystko trzeba ubrac w zewnetrzny styl, zespolic... To dobra kolejnosc.

Zadanie na ten tydzien:

1. Obciac wlosy. Znalezienie dobrej fryzjerki tutaj graniczy z cudem. Mam bardzo zaprzyjazniona dziewczyne na swoim osiedlu, ale kusi mnie isc gdzies do jakiegos bardziej eleganckiego miejsca. Ale dam jej szanse - przyjede ze swoim zdjeciem i poprosze aby obciela mnie tak albo tak albo tak albo tak.
Moze sie odwaze i wkleje zdjecie? 

2. Usunac z szafy wszystko co jest poplamione, rozciagniete, nieleganckie. Plan jest taki zeby podciagnac elagancje ubran do pracy, i czesc "pracowych" ubran przezyciuc na weekendy i wieczory. ( W te weekendy i wieczory jak narazie sie specjalnie nic nie dzieje na tych moich suburbiach ale mopze to jest wlasnie problem?Sprawa do przemyslenia???) Na razie wstrzymac sie od jakichkolwiek zakupow i zidentyfikowac czego mi w tej garderobie brakuje.

3. Poczytac o dodatkach. 







niedziela, 8 czerwca 2014


We waste a lot of time seeking someone to tell us what life will be like once we live it. We drain ourselves of inner fortitude by asking others to map our way. At the end of all this stalling, though, we each have to venture out and simply see what happens. The instructions are in the living,


Mark Nepo, The Book of Awakening

Tracimy tyle czasu szukajac kogos kto powie nam jak nasze  zycie bedzie wygladalo, kiedy wreszcie zaczniemy  zyc. Tracimy tyle wewnetrznych sil proszac innych aby wytyczyli nam droge. Jednak w pewnym momencie trzeba w koncu odwazyc sie zyc i zobaczyc co sie stanie. Instrukcje do zycia sa wlasnie w zyciu.

Mark Nepo, The Book of Awakening

Moj rok z joga trwal 16 dni. Troche smutne, troche smieszne, Nie ten rok z joga trwa nadal ale juz nigdy, przenigdy nie zaczne kolejnego projektu w pierwszych dniach stycznia. Ostatni tydzien grudnia i pierwszy tydzien stycznia jest najwolniejszym okresem w mojej pracy - daje mi zludzenie ze pomiedzy 10-11 godzinnym dniem  pracy, duzym domem,  zajeciami jogi, znajde jeszcze czas na regularne pisanie o jodze. Znajde. Na emeryturze. Jesli wciaz bedzie mnie ten temat interesowal....

W moim zyciu stala sie rzecz jednak nieoczekiwana . Moze nioeoczekiwana przeze mnie, ale przewidywalna? Przez tyle lat moja emigracja byla stanem zawieszenia - do kojenego etapu, Doktorat. Zrobione! Pierwsze 10 lat pracy aby zdobyc doswiadczenie i zarobic troszke na emerryture! Zrobione! Studia dzieci. Prawie zrobione - swiatlo konca emigracji w tunelu! Niedlugo wrazamy!

I w koncu udalo mi sie wygospodarowac trzy tygodnie urlopu i z intencja przyjrzenia sie mojej ojczyznie. Pojechalam, aby zorientowac sie ze jestem innym emigrantem w Polsce. Mowie bez akcentu, ale  tak wielu rzeczy juz nie rozumie. Polityki nie roumie. Pomnikow nie rozumie. Koniecznosci marmurowych schodow w kosciele parafialnym nie rozumie . Konskursow z matematyki dla dzieci z 4-klasy, nie rozumie.  Wiem, wiem wielu rzeczy w USA tez nie rozumie. Np. tego ze posiadanie broni jest symbolem wolnosci czlowieka.. Tego najbardziej nie rozumie zwlaszcza po straszliwej tragedi w Newton CT. No ale zupelnie  nie o tym chcialam. 

Moj Krakow przepiekny  i zaulkowy, stal sie taki turystyczny. Piwnica gdzie trzymalismy wegiel i gdzie strach bylo wejsc bo grasowaly tam szczury,  teraz jest uroczym pubem. (Tak, bo ja mieszkalam 24 lata pod Wawelem wiec stare miasto znam jak swoja kieszen). Kazimierz, kiedys calkowicie zrujnowany jest teraz hipsterska dzielnica.

Maj byl w Polsce przepiekny. pachnial bzami i konwaliami i te kilka lat trenowania mojego mozgu w dziedzinie uwaznosci dalo wspaniale rezultaty bo widzialam, czulam i bylam. Lata pracy nad moimi wartosciami, dosc dobry kontakt ze soba, moja wewnetrzna cisza i solidniejsze poczucie wartosci troszke sie jednak rozpadlo w konfrontacji z cieniami i duchami przeszlosci, ale fakt ze wiem teraz jak wlaczyc szybki system samopogotowia ratunkowego i przywrocic swoja rownowage jest dosc duzym zwyciestwem,.

Duchy, cienie bolesne i te ze wspomnien, i te z rzeczywistosci beda z nami zawsze, i teraz juz wiem ze zycie szczesliwe, zycie pogodne, zycie piekne to nie tam gdzies po drugiej stronie trawie, na szczycie gory w oblokach i teczach, lub na macie jogi - lecz tutaj i teraz w srodku naszego zycia, takiego jakie jest. Wsrod rodziny niedoskonalej, ktora sie kocha ale czasem bardzo nie lubi,. Z oknami, ktore zeby otworzyc to trzeba podeprzec ksiazka bo sie cos tam urwalo i maz obiecal kilka lat temu naprawic. Z chwastami w trawniku w ogrodzie w centrum ktorego ni przypial  ni przylatal jest caly klomb z miety, na zrobienie ktorego wydalam pozwolenie malemu synkowi. Syn ma lat 21, mieta rozpastwila sie na caly trawni, a oprocz tego chwastow tam co niemiara bo nie tkne ich zadnym trawnikowym swinstwem bo koty by sie mogly potruc. 

 Do czego zmierzam? A do tego w Polsce znow mi sie wlaczyl stary i zaprzyjazniony perfekcjonizm; uczucie ze musze wiecej, lepiej, stare prawie juz  zapomniane kompleksy....

 I wrocilam na te moje siermiezne amyrykanskie katy - nie ma sie co oszukiwac, stara zabytkowa Europa jest cudownie przepiekna!-- z jakas taka ulga :) Troche tak jakbym po calym dniu na obcasach co to piekne i eleganckie sa, ale wymagaja wysilku i staran i prezentacji, wrocila do swoich wygodnych kapci. Ale do tych obcasow tez mi teraz troche tez teskno, ale poniewaz te zbyt wysokie obcasy cisna jak cholera, to postanowilam kapcie wyrzucic i znalezc jakis elegatszy wariant dla mnie. Bo w Polsce czulam sie z lekka zapuszczona. Za gruba. Za malo elegancka .A w mojej rodzinie kobiety nie tylko sa bardzo wyksztalcone, ale bardzo zadbane. Odstawalam. Czulam to. I skoro mi to przeszkadza, to znak ze sie za to trzeba zabrac,

I krag sie zamyka - lata, lata temu zaczelam swoja blogowa kariere probujac sobie pomoc w odchudzaniu. Ale zaczynalam od koncu. Bo odchudzanie to bardziej sprawa duszy i emocji - przynajmniej u mnie. Od dzieccka mam gleboko wyrobiony mechanizm pokonywania stresu jedzeniem. Teraz radze sobie ze stresem inaczej. Teraz przyszedl czas na doprowadzenie swojego ciala  w miejsce w ktorym sa moje emocje i dusza.

I tak sobie mysle, ze dlaczego nie???? Dlaczego moj blog nie moglby na jakis czas sie stac blogiem kulinarno-modowym-makijazowym, broszkowym, dodatkowym, ubraniowym jesli teraz mi tego potrzeba. Lekkim, Zwyklym. Ze to prozne? Ze egocentryczne? Ze plytkie? Bo ja zawsze w lekkiej pogardzie te zaintersowania mialam, jednoczesnie podziwialam te bardzo zadbane kobiety , ktore ani plytrkie, ani egocentryczne nie sa - one daly sobie przyzwolenie na swoja kobiecosc. U mnie chyba jest ona wciaz podblokowana - a podczas ostatniego pobytu w Polsce zaczela sie bardzo intensywnie dobijac. Ale nie zaczynam kolejnego projektu. Bedzie co bedzie. Zycie bedzie.:) Niedoskonale.  

 Tymczasem w kolejnej notce ( miekmy nadzieje ze nie za szesc miesiecy) napisze o salatce z cietrzewicy. Z bazylia. Bo mi swietna wyszla! 







czwartek, 16 stycznia 2014

January 16

Problems are transformed when we are present.

Kiedy jestesmy obecni  nasze problemy przybieraja inna postac.


Be present. Byc obecnym. Co to znaczy? Jesli nie spimy to jestesmy obecni, nieprawdaz? Nie zawsze. Nie raz pograzona w myslach o przeszlosci lub przeszlosci przejechalam wlasciwy zjazd z autostrady. ( W USA to nieciekawa sprawa bo czasem te zjazdy sa ukryte, nielatwo na autostrade jest wrocic - taka przygoda brutalnie czyni nas obecnymi.). Byc obecnym tzn byc bardziej uwaznym na ta obecna chwile. Slyszec dokladniej ( ile razy zdazylo mi sie slyszec to co slyszec chcialam, a nie to co zostalo powiedziane), Widziec, czuc, smakowac ta obecna chwile. Nielatwe w zyciu ktore najczesciej jest pospieszne i pedzace. Joga pomaga nam nauczyc sie tej uwaznosci, sprowadzenia naszych mysli do tutaj i teraz.

 Moje wtorkowe zajecia jogi zaczynaja sie zazwyczaj od cwiczenia w byciu obecnym. Uswiademieniu sobie co widzimy? Co czujemy? Co widzimy? Jaka jest wokol nas temperatura? Zapachy? Kolory? Struktury. Te wszystkie szczegoly ktore kazda powszechna chwiele czynia unikalna.

Uwaznosc zycia.

Co to znaczy byc obecnym w obliczu problemu? Moze czasem spokojnie troche poczekac,  pobyc z tym problemem? Nie reagowac tak jak zawsze, impulsywnie natychmiast, szybko aby stanac na twardym gruncie?  Asany w jodze czesto sa niewygodne, nienaturalne i powoduja dyskomfort. Tak jak wszelkioego rodzaju problemy. Nasz naturalny instykt to dazyc do rozwiazania, staniecia na pewnym i pelnym gruncie. Nie lubimy zawieszenia.

Kiedy tkwimy w tych asanach uczymy sie tolerowac ten dyskomfort stanow przejsciowych, ba te stany przejsciowe moga byc takim swietnym nauczycielem.

Problemy w naszym zyciu to dyskomfort. I ta cierpliwosc, spokoj, cisza  praktykowanan na matach moze nam bardzo pomoc w rozwiazaniu tych problemow. Co zrobic z tym problemem? Przyjrzec mu sie? Podejsc go od innej strony? A moze zostawic i pozwolic mu sie samemu rozwiazac? Wsluchac sie w swoje cialo, w swoja intuicje - moze jest wokol tego problemu jaks inna droga niz ta co zawsze.

Byc obecnym.  Be present.