wtorek, 24 stycznia 2012

Dzien 24

Dzis caly dzien mialam przerazliwa swiadomosc braku czasu. Mimo planow, mimo organizacji wciaz mam za malo czasu - za duzo pracy. W okresie mojego nerwowego pracoholizmu zebralam bardzo duzo projektow- i w rezultacie wciaz staram sie rozciagnac czas. Deleguje ile moge teraz, ale musze to zrobic z glowa, aby ustawic swoje projekty tak aby nimi zarzadzac, natomiast mniej pracowac bezposrednio nad nimi. Jest zdecydowanie lepiej niz w zeszlym roku, ale zamknelam dzis moje budzety z pewna nadwyzka, ktora moglam wykorzystac na kontraktorow, czy tez tymczasowa pomoc administracyjna. I musze o tym pamietac.
Przez pare dni chce zatrzymac sie nad tekstem Iwony Majewskiej-Opielko o obszarze wplywu. Wyjatkowo dobrze napisany tekst. To teoria , ktora przerabia sie na kazdym szkoleniu dla liderow, czy tez menadzerow,  dowodzi ze czlowiek powinien koncentrowac swoje wysilkich w obszarach  najwazniejszych dla jego zycia, i tam gdzie ten wysilek ma najwiekszy wplyw. A jak wiadomo najwiekszy wplyw mamy na siebie.
Przez kolejne kilka dni chce zastanowic sie nad zadaniami, ktore poleca pani Iwona:



Określ sfery swojego życia, na która mam  największy wpływ.
Gdzie znajduje się obszar wpływu w moich relacjach z bliskimi, na przykład z dziećmi.
No i gdzie jest nasz obszar zainteresowania, a gdzie obszar wpływu w naszej pracy zawodowej.
Już takie przyjrzenie się naszemu życiu może sklonić do dokonania drobnych zmian, do przelożenia nacisku czy starń z obszaru zainteresowania o małym wpływie na tę część zainteresowań, gdzie wpływ jest duży.

Mimo zwariwoanego dnia w pracy zachowalam spokoj, i udalo mi sie ukonczyc dwa projekty. nie wpadlam w panike, pracowalam spokojnie, oraz utrzymalam wzorcowa diete. Postep.
Poniewaz moj wplyw na polityke amerykanska jest znikomy - moje zaintersowanie sie tym tematem ogranicza sie do sluchania radia podczas jazdy samochodem. Dzis jednak wysluchalam corocznego przemowienia prezydenta, i musze po raz n-ty stwierdzic, ze po ostatnich przepychankach republikanskich to przemowienie dalo jakas wizje dla tego kraju. Dla mnie Obama jest wyjatkowo charyzmatycznym prezydentem. Juz sie zarejestrowalm i bede po raz pierwszy glosowac w 2013 roku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz