wtorek, 21 lutego 2012

Dzien 54

Jaki dobry dzien! Wyspalam sie. Na ulicach nie bylo korkow. Dwa spotkania odwolane - wiec dodatkowe dwie godziny na spokojna prace. Doskonale spotkanie z moim zespolem - jestesmy w trakcie dwoch bardzo ciekawych projektow. Na to spotkanie przyszlam z bardzo dobrym planem, sluchalam bardzo uwaznie - mam szczescie pracowac z bardzo kreatywnymi ludzmi. A wieczor po przyjsciu do domu przebralam sie i pojechalam na trening - TRALALALALA

25 minut
25 minut

25 minut

25 minut.

biegu.

Jeszcze jeden trening w czwartek i w sobote biegniemy probny 5K.

Nasza trenerka bedzie kontynuowac te zajecia -tworzy grupe dla ZAAWANSOWANYCH biegaczy  i zaprosila nas aby z nia kontynuowac treningi. Chyba sie zapisze.

Na deser Ben obdarowal nas testem z matematyki napisanym na 100%.My obdarowalismy go funduszami. Pedagogiczne-niepedagiczne - ale dziala. Nasz chlopak prezentuje nam raz-po-raz test w okolicach 100%.


411 
Wdziecznosc
  • za ciekawa prace
  • za smiech w domu
  • za syna co sie dobrze uczy
  • za zdrowie
  • za to ze mieszkam w kraju w ktorym nie ma wojny i glodu ( to bo wysluchaniu dzisiejszych wiadomosci z Syrii
Nadpilowana bariera
  • po 25 minutach biegu, spedzilam sobie 30 minut na silowni.
Jedna rzecz skonczona
  • wlasciwie nie-skonczona a nie zaczeta. O godzinie 5 w poludnie, przerwalam prace, aby upoirzadkowac biurko i zaplanowac jutrzejszy dzien. W ten sposob zaraz po przyjsciu do biura bede mogla sie zabrac za projekty. Zdecydowane klap, klap po plecach za lepsze planowanie i obnizenie poprzeczki dla ilosci projektow, a podwyzszenie dla jakosci.
Jutro pierwszy dzien Wielkiego Postu. Dzis wieczor zastanowie sie  jak chce wykorzystac ten czas skupienia i modlitwy na poglebienie swojego zycia duchowego. Lubie ten liturgiczny rytm roku koscielnego. Cala anglikanskia diecezja waszyngtonska czyta w Wielkim Poscie ta ksiazke.






Moment of Science


6 komentarzy:

  1. Dla mnie też Okres Wielkiego Postu jest bardzo ważny.Każdego roku czekam, by w tym okresie zaczerpnąć nowych sił i zrobić głęboki oddech.Z postanowieniami noworocznymi różnie wychodzi, za to te w okresie postu zwykle realizuję.W tym roku wykorzystam formularz do kontroli regularności realizacji podjętych postanowień, który na swojej stronie publikuje pan Zajączkowski.Bardzo podobają mi się Twoje podsumowania. Wiele z nich się uczę, zaczynam je wprowadzać również u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysiu - w tym rytmie roku liturgicznego jest gleboka madrosc. Nie wiem czy czytasz po angielsku, ale tutaj jest przepiekna i inspirujaca notka ze wlasnie ten okres jest okazja do popracowania nad sprawami ktore nas trzymaja w miejsca, albo co gorsze ciagna do tylu.
      http://mindfulbalance.org/2012/02/22/15898/

      Czy Ty piszesz swoj blog? Dziekuje Ci serdecznie za inspirujaca energie , ktora tutaj zostawiasz. Maszerujemy do przodu, ale uwaznie, z miloscia i radoscia!

      Usuń
    2. Dziękuję za notkę.Szczególnie zapamiętałam:
      Happiness in life comes not from holding onto the past but by living in the present with appreciation.
      Blogu dotyczącego tej tematyki nie piszę jeszcze......
      To tak jak z tym Twoim kolegom - ciągle wydaje mi się, że jeszcze nie jestem gotowa.

      Usuń
  2. Marta, czy Twoje treningi biegania sa w MCRRC, czy w YMCA, czy jeszcze gdzies indziej?

    Fajnie sie czyta taki optymistyczny post :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ola, ta klasa jest w YMCA, ale dobrze ze mi przypomnialas o MCRRC. W weekend napisze zebysmy sie umiwly na poczatek marca! :)

    OdpowiedzUsuń