sobota, 25 lutego 2012

Dzien 57-58

 I DID IT!!!! Prawie. Prawie w 100%. O siodnej rano w sobote w lodowatym wietrze. Zaspalam troche, i juz mialam zrezygnowac...

5K!

The 5000 metres (approximately 3.1 mi or 16,404 ft) is a popular running distance also known as 5 km or 5K ("five-K").

5 km!

Przez pierwsza polowe biegu bylam w czolowej grupie, potem zwolnilam do drugiej grupy. Gdzies po 3/4 biegu przez 5 minut maszerowalam, aby bieg zakonczyc w trzeciej grupie.

W sobote zapisuje sie na kolejna klase biegania - owszem moglabym biegac sama, ale juz dzisiaj planowalysmy z dwoma kobietami wspolny bieg dla organizacji charytatywnej. Przemili, inspirujacy ludzie i dobrze mi robi ten regularny kontakt z tymo kobietami.

Moj brat kardiolog i prawie-profesjonalny plywak ( ktory wciaz startuje na zawodach) zawsze bolal nad moja nadwaga i slaba kondyncja fizyczna. Kiedys mi nawet powiedzial ze jesli nie zmienie stylu zycia czeka mnie w przyszlosci kalectwo. Dzis umowilismy sie na wspolny bieg wokol krakowskich Bloni - dwa okrazenia. Poniewaz bede prawdopodobnie w Polsce kiedy nasza grupa bedzie biegnac ten 5K  , to ja bede trenowac na wspolny bieg z bratem. Wiem ze bedzie to dla nas obydwojga duza radosc!

Dzisiaj podczas 15-minutowej ciszy dnia znalzalam ten cytat:

We don't see things as they are, we see the as we are. Anaise Nin.

Nie widzimy rzeczy jakimy sa, widzimy je tak  jakimi my jestesmy...

Oczyswiscie...

I tak sobie mysle, zeczasem potrzeba tej odwagi i uczciwosci i czasu aby spedzic troche czasu ze soba ( u mnie byl to rok), a potem zakasac rekawy i poprawic to co jest do poprawienia....

411
Wdziecznosc:
  • za to mam dostep do tylu ciekwych zajec w miejscu gdzie mieszkam ( to byl taki swietny pomysl zapisac sie na te zajecia z biegania!)
  • za piekna okolice w ktorej mieszkam ( biegalismy w okolicznym parku)
  • za swoja wzrastajaca kondyncje
  • za moja rodzine, ktora dopinguje mnie i cieszy sie z mojej polepszajacej sie kondyncji sportowej
Nadpilowana bariera:
  • zabralam sie za notowanie wszystkiego co jem i zapisuje na stronie Straznikow Wagi.
Ukonczylam:
  • oddalam ksiazki do biblioteki ( kara niestety $21) - no coz na drugi raz musze pamietac o terminie
  • wyslalam przezenty do PL 
  • zaplacilam wszystkie rachunki
Muzyka:
  •  wciaz jestemk zbyt zajeta  i nie moge wpasc w rutyne tej codziennej ciszy. Dzis bardziej tanczylam niz sluchalam ....








1 komentarz:

  1. Gratuluję biegu.Mnie też takie zajęcia byłyby potrzebne.Oj ciężko z moją kondycją ostatnio.Dlatego bardzo się cieszę, że Tobie się udaje, może i mnie się uda.Piszesz, że prawie rok czasu poświęciłaś na bycie ze sobą.Ja chyba jestem na tym etapie.Ciągle czuję się w zawieszeniu.
    "czasem potrzeba tej odwagi i uczciwosci i czasu aby spedzic troche czasu ze soba ( u mnie byl to rok), a potem zakasac rekawy i poprawic to co jest do poprawienia...." Zapamiętam to sobie.

    OdpowiedzUsuń