wtorek, 28 lutego 2012

Dzien 61

Dzis w pracy spotkalo mnie cos bardzo milego. Jeden z moich pracownikow zainicjowal spotkanie. Kiedy dostalam wiadomosc o tym spotkaniu, podziekowalam mu ze pamietal o projekcie. On odpowiedzial ze martwil sie ze zajelo mu to tak dlugo czasu. Od razu wyczulam, ze to rezultat moich starych metod zarzadzania napedzanych pospiechem, nerwami - byle do przodu i za wszelka cene. Powiedzialam mu ze jest mi przykro ze odczuwa stres ( to bardzo solidny czlowiek) i ze ja bardzo sie staram w tym roku abysmy pracowali wolniej, mieli czas na zastanowienie sie i po prostu odczuwali radosc z naszych projektow. Na to on mi odpowiedzial ze mial wielu menedzerow w swojej karierze ( a pracowal np. w Amerykanskiej Akademii Nauk) i zaden z nich nie byl tak otwarty na ludzi. Bylo mi tak przyjemnie. Podziekowalam, i powiedzialam zgodnie z prawda ze dla mnie najwazniejsze jest wspieranie potencjalu mojego zespolu, bo wiem ze koncowe wyniki pracy przerosna moje oczekiwania.I tak sie stalo - zamknelismy ostatni numer czasospisma w tym roku, i uwazam ze wszystkie artykuly byly doskonale.

No to napisze to tutaj - bardzo lubie teraz swoja prace. Jest to dokladnie ta sama praca co rok temu, co dwa lata temu. Zadziwiajace, ile zalezy od naszego myslenia i naszego wzrostu.

Nie byl to jednak najlepszy organizacyjnie dzien. Jako wczoraj czekalam az prezydent Obama skonczy spotkanie (to zart dzisiejszego dnia ze Prezydent Obama zatrzymal nas wczoraj w pracy) przyszlam dzis pozno do pracy, pozno wyszlam i pracowalm chaotycznie.


411
Wdziecznosc:
  • za prace
  • za rodzine ktora trzyma sie razem i sie wspiera
  • za super samodzielnego syna i jego ojca ktory tak bardzo go kocha ( jak wracalam dzis do domu, to przez okno widzialam ich razem smiejacych sie, gestykulujacych i pomyslam jak oni sa do siebie podobni, i jak bardzo zzyci. To wydawalo mi sie takie oczywiste, ale przeciez nie zawsze syn i ojciec maja takie dobre relacje
  • za to ze mam bardzo samodzielna prace ( szef ktory wspiera i sie nie wtraca to skarb! a ja takiego mam) 
Nie wiem czy obejrzenie Ojca Mateusza w TV Polonia mozna zaliczyc do zakonczonej czynnosci lub nadpilowanej bariery - ale poza praca nic wiecej dzis nie osiagnelam. Ojca Mateusza lubie, bo przedstawia taki cukierkowo-bajkowy obraz Polski, z ladnymi ludzmi, wnetrzami i szlachetnym ksiedzem ( wiem ze to bajka!) ale trzeba trzymac sie na bacznosci  bo nie jest to styl zycia, ktory doprowadzi mnie na wyzyny mojego potencjalu.

2 komentarze:

  1. Robin, to jest naprawde wspaniale wydawnictwo! Dziekuje za link.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ania wyslij mi adres na
    m_gmurczyk@acs.org to Ci wysle kopie czasopisma dla dzieci i dla ich nauczycieli w szkole . To jest dla szkol srednich i mamy budzet na ta ddystrybucje. To jest doskonaly program, ale tylko 10% nauczycieli wie o tym.

    OdpowiedzUsuń