piątek, 6 kwietnia 2012

Dzien 96-97

The grass is not, in fact, always greener on the other side of the fence. Fences have nothing to do with it. The grass is greenest where it is watered. When crossing over fences carry water with you and tend the grass wherever you may be.
 ~Robert Fulghum

Trawa nie zawsze jest bardziej zielona po drugiej stronie plotu. Chociaz tak latwo wpasc w pulapke takiego myslenia. Te ploty nie maja sie nijak do tej zielonej trawy. Musze sobie znow przypomniec ze nawet jak przebrne przez kolejny plot, skresle nastepna rzecz z mojej listy do zrobienia, lub zrealizuje swoje marzenie, trawa nie stanie sie zielensza za tym plotem. Prawda jest taka ze trwa jest zielona tam gdzie jest podlewana. Tak wazne jest wiec aby niesc ze soba ta wode i podlewac ta trawe po kazdej stronie plotu. Mam wrazenie ze ostatnio przelazalam za kolejny plot zapominajac kompletnie o podlewaniu trawy. Bardzo mi sie ona po tej mojej stronie podsuszyla, i spotegowala marzenia o znalezieniu sie gdzie indziej. Czas wrocic do dbania o ta moja trawe tutaj i teraz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz