niedziela, 20 maja 2012

Dzien 141

Zapetlilam sie bardzo ostatnio - znow dlugie godziny w pracy. Ciekawy  projekt - wydalismy przesliczna ksiazke kucharska ale ja zgubilam swoja rutyne, rytm dnia - dlugie godziny przed komputerem w pracy, dlugie dojazdy - potem udaje jeszcze wcisnac mi sie zajecia jogi, czasem jakis bieg, ale zdecydowanie wypadlam z mojego rytmu i rutyny uwaznosci. A moze te kilka lat stresu w pracy zaowocowala tym zmeczeniem, zniecheceniem teraz kiedy wszystko nagle wyciszylo sie.  Teraz sobie dopiero zdaje sprawe, jak trudno mi sie pracoalo w zespole, w ktorym jeden z pracownikow byl tak bardzo trudny, ile energii emocjonalnej szlo w te osobiste dramaty.


Patrzac w tyl - tak bardzo dobrze robily mi te poranki, kiedy spedzilam trzydzisci minut rano pioszac tutaj regularnie te refleksje. Ta energia tych mysli towarzyszyla mi potem przez caly dzien. Sprobuje czegos nowego - spakuje swoj treningowy stroj w torbe i sprobuje biegac w ciagu dnia. Mamy w pracy prysznice, miejsce do przebrania sie. Bedzie to wymagalo dyscypliny, dobrego planowania ale moze mi to dramatycznie poprawic popludniowa prace.

Wczoraj bylismy w Amerykanskim Instytucie Filmowym na swietnym filmie pt  The Best Exotic Maragold Hotel. uroczy film o brytyjskich emerytach, ktorzy decyduja na zamieszkanie w hotelu w Indiach, ktory jest reklamowany jako swiezo wyremontowany , pelen atrakcji kurort. Rzeczywistosc okazuje sie calkiem inna - starsi Brytyjczycy musza odnalesc sie w tej nowej rzeczywistosci, i faktycznie po poczatkowych trudnosciach, okazuje sie ze zaczynaja zyc pelna piersia - w kraju tak kompletnie innym od ich ojczyzny. Musza sobie poradzic ze swoimi uprzedzeniami, demonami - i znalezc w sobie sile do kompletnie nowego zycia. Uroczy, dowcipny i inteligentny film.Judy Dench mimo swoich 77 lata odegrala kolejna swietna role.

Ben skonczyl pierwszy rok studiow - przeszedl przez niego jak burza. tak sie ciesze ze jest zadowolony, i bardzo lubi to co robi. Jeszce pare tygodni w domu i wyrusza na zasluzone wakacje do Europy. A my w przyszlym roku jedziemy do Kuby do Cincinnati - po raz pierwszy zobaczymy ich malenka coreczke. Juz nie moge sie doczekac! 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz