czwartek, 10 stycznia 2013

W zeszlym roku rozdalam moje wszystkie dietetyczne ksiazki. Dieta Atkinsa, Beach Diet, Carbohydrate-Addicts Diet ( z tej chyba najwiecej sie nauczylam). Wypisalam sie z organizacji Straznikow Wagi ( za co-tygodniowe zwazenie,  wpisanie wagi do legitymacji, + godzinna pogadanka - cena $9).

Dzis pozegnalam sie z dziewczynami z forum odchudzania ktore zalozylam kilka lat temu w depsperacji, ze pomoze mi osiagnac nizsza wage. W okresie mojej najwiekszej depresji zwiazanej z przeroznymi i realnymi problemami (liczne ciezkie choroby i smierci w rodzinne, burzliwy okres dojrzewania mojego syna, brak pracy meza) waga moja osagnela radosne 105 kg.

Postanowilam wyciagnac tego slonia z szafy ( to jest amerykanskie powiedzenie - cos co jest oczywiste, a sie stara ukryc) bo postanowilam byc na tym blogu absolutnie uczciwa. Moje zycia nabiera coraz wiecej kolorow, ale te kolory to rezultat mojej solidnej praca nad soba. Jeszcze pare lat temu bylam rozgoryczonym, narzekajacym i chyba troche zawistnym czlowiekiem. Tej zawisci/zazdrosci  to sie najbardziej wstudze- teraz tak bardzo inspiruja mnie ludzie  szczesliwi, pochlonieci pasjami, pracowici, solidni - sama troche  izoluje sie od ludzi, ktorzy sa negatywni, narzekaja.
(Nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce, sama jest na nia otwarta. Konstruktywna to taka ktora zacheca do wzrostu, nie taka ktora wali obuchem po glowie, przy okazji wsazujac na doskonalosc ktytkujacego!) 

No ale wracajac do tematu dzisiejszej notki.....


Wiec te wszystkie wysilki dietetyczne doprowadzily mnie do miejsca , ze Nowy Rok rozpoczelam gdzies w okolicach 90 kg. Waga wciaz niezdrowa i za duza, ale dzis podjelam rewolucyjna decyzje -  w tym roku sie nie odchudzam, w tym roku zyje pelnia piersia. Jedyna aktywnosci "odchudzajaca" jaka bede kontynuowac w tym roku to moje co-tygodniowe spotkania w tej organizacji. Do OA poszlam w lecie , w momencie kiedy uswiadomilam sobie ze mam bardzo utrwalony mechanizm reagowania na stres jedzeniem. Od pierwszego spotkania poczulam ze solidne uczestnictwo w tym programie, ktora wymaga od nas bezwglednej uczciwosci spojrzenia na swoje dotyczczasowe zycia i wziecia za nie odpowiedzielnosci            ( przede wszystkim wyjscia z pozycji ofiary, bo niemalze kazdy w tym programie, lacznie ze mna, zmaga sie z jakimis zmorami z dziecinstwa) to dla mnie dobra droga.

Koniec z glodowkami. Koniec z dziwnymi diatami. Jedyna rzecz ktora bede przestrzegac to to ze nie jem po godzinie 19. Od jakiegos juz czasu jedynym wlasciwie cukrem w moim jadlospisie sa owoce i kostka lub dwie czekolady - bede to kontynuowac.  W ciagu dnia  zdrowe male pasilki, taki aby nigdy nie byc glodna. . Zobaczymy jakie to da wyniki na koniec roku. Natomiast zaoszedzone pieniadze i energie bede przeznaczac na cos bardziej konstruktywnego. Nowa klasa tanca? Moze lekcje fotografii?  Ciekawa wycieczka? Buty do biegania? O wiele ciekwasze niz odchudzanie. Nawet jesli moja waga mialaby sie nie obnizyc, a bede miala ten sam poziom nadziei, i  radosci i poczucia swojej drogi ( co niekoniecznie wiaze sie z zyciem uslanym rozami) to wole ta wage i to zycie,

Mysl na dzisiaj

 Hope begins in the dark, the stubborn hope that if you just show up and try to do the right thing, the dawn will come. You wait and watch and work: you don't give up.
Anne Lamott

Moje niezdarne tlumaczenie:

Nadzieja zaczyna sie w ciemnosci, ta uparta nadzieja ktora twierdzi, ze jesli po prostu wstaniesz i zrobisz to co powinnas zrobic, swit nadejdzie. Czekaj , patrz i dzialaj: nie poddawaj sie.

 3-1-1
Wdziecznosc: 
  • Ostatni numer naszego czasopisma w tym szkolnym roku jest juz w ostatniej fazie przygotowywania. Fantastyczna dyskusja na temat illustracji do tego numeru. Jeszcze kilka lat temu nasz zespol byl pelen konfliktow, tak ze kazde takie spotkanie to byla wielka nerwowka, teraz to czysta przyjemnosc. 
  •  Za ciekawa prace.
  • Za dzisiejszy ranek z moim M. ktory rozsmieszyl mnie do lez akcja przetykania kobla , ktore zatkal wyrzucajac do niego klopsy rybne.
Byl to ciezki tydzien w pracy, bo po urlopie wszyscy wrocili ze zdwojona energie, ale duzym sukcesem jest ze udalo mi sie dwa razy w tm tygodniu wyjsc na trening w czasie pracy.
You have just finished WEEK 5 DAY 1 of ACTIVE's Couch-to-5K program going 13:54 min/mile. - oglosil moj virtualny trener.  Tak uzywam appsa do tych moich treningow, jogi, i innych zajec, i wciaz sie zastaniawiam dlaczego ja sie tak dlugo bronilam przed tym madrem telefonem ( smart phone).
Odkryciem dla mnie bylo jak ten Waszyngton dramatycznie sie zmienia - jakie to  ladne miasto, ile tam slicznych zakatkow. Obiecuje sobie ze w przyszlym tygodniu porobie pare zdjec i wkleje na bloga.




6 komentarzy:

  1. Ja prosze o czestsze wpisy:)
    Ten blog od dluzszego czasu jest dla mnie inspiracja do zmiany...jednak dluga droga jeszcze przede mna,bo nadal narzekanie i rogoryczenie jest ze mna a czesto tez brak wiary w zmiane:(

    OdpowiedzUsuń
  2. Stale mnie inspirujesz. Podziwiam Cię za to, że mówisz o czymś i TO ROBISZ.To jest wspaniałe.Każdy Twój wpis jest dla mnie ważny. Pozdrawiam - Gabrysia

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też jedynym ograniczeniem dietetycznym jest niejedzenie po 18.00. Waga w zasadzie stoi na jednej pozycji. Pewnie lepiej by było, gdyby była trochę niższa- choćby dla kolan- ale za to zmarszczek tak nie widać! Coś za coś! ;))) BBM

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi rozsądnie. Może zadziałać, bo stresu powinno być mniej, Powodzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coś ta cisza za długo trwa. Co się z Tobą dzieje???! BBM

    OdpowiedzUsuń