poniedziałek, 13 stycznia 2014

January 14


Ostatnio uslyszalam bardzo intersujaca rade od moich przyjaciol ktorzy biegaja dalekie dystanse. Poradzili mi zeby podczas biegajania  gory pokonywac malymi kroczkami, i nie patrzec na szczyt gory tylko  patrzec tuz przez siebie. Szczyt moze wydawac sie nie do zdobycia, natomiast kolejny maly krok prawie zawsze jest mozliwy. Doskonale cwiczenie naszej koncentracji na  tu i teraz, wlozenia wysilku w ten obecny (czasem nielatwy) moment. Ten maly, obecny krok tak czesto jest mozliwy - natomiast wysoka gora raczej nie....
______________________________________________

With what attitude do you challenge your body? 

Co tak naprawde kieruje mna kiedy stawiam mojemu cialu kolejne wyzwania?

Joga pomaga nam zlapac lepszy kontakt ze swoim cialem; byc bardziej wyczulonym na jego sygnaly. Joga moze pomoc nam znalezc ten zloty srodek ( dla kazdego tak rozny) gdzie wciaz stawiamy dla siebie wyzwania, wciaz wzrastamy, czujemy troche niewygode swoich wysilkow, ale rownoczesnie nie przekraczymy tej granicy kiedy nowe wyzwania zaczynaja  nas ranic,  czy tez szkodzic ( Z mojego doswiadczenia wiem ze najczesciej ta granice przekraczamy jesli motywy naszych wysilkow sa niewlasciwe, ale jest to refleksja juz na inna notke.)

Wracajac do jogi. Joga moze nam bardzo pomoc rozslupac sygnaly komunikowane nam przez nasze cialo. Niektore z nich sa latwe do zrozumienia. Np. potrzeba snu. Bol. Ale wiele sygnalow ciala jest o wiele bardziej subtelnych. Czy wiemy jak nasze cialo informuje nas o niepokoju? Czy potrafimy poczuc zwiniety w klebek pod wplywem stresu zoladek? A jak nasze cialo komunikuje nam glod? Nude? Zlosc? Lek?

  Cialo ma w sobie naturalna inteligencje - jesli mamy z nim kontakt, jesli go szanujemy - potrafi powiedziec nam tak wiele. Nasze cialo jest tez zdolne do calkiem duzych wyzwan, jesli w parade nie wejdzie mu nasz intelekt, nasze mysli.

Sama bardzo wyraznie doswiadczylam kiedys tego zjawiska. Ja mam olbrzymi, genetyczny lek wysokosci. Pare lat temu na szlaku w gorach musialam przejsc przez rzeke po moscie zrobionym z pnia drzewa i liny sluzacej do podtrzymania. Z pozoru bylo to zadanie nie do wykonania dla mnie. Ja ktora nie jestem w stanie wejsc na balkon na dziesiatym pietrze, mialabym przejsc nad dosc potezna przepascia?  Pamietam jak moj M. kazal mi gleboko oddychac, nie patrzyc w dol tylko na niego  na niego i po prostu zaufac ze przejde. Pamietam ze kompletnie wylaczylam wtedy swoj intelekt i krok po kroczku dostalam sie na druga strone rzeki. Teraz na sama mysl o tym zadaniu cierpnie mi skora. Wtedy musialam po prostu zdac sie na swoje cialo.

Zadanie na jutro - podczas praktykowania codziennej jogi wsluchaj sie, zauwaz sygnaly wysylane przez cialo. Poruszaj sie z predkoscia jaka komunikuje ci cialo a nie umysl. (Fajne zadanie bo jutro ide na zajecia tzw lagodnej jogi, wolnej i dokladnej, gdzie nauczyciel zacheca nas do indywidualnej eksploracji kazdej asany. Musze tylko pamietac o tym zadaniu - asany na tych zajeciach sa stosunkowo latwe.)







3 komentarze:

  1. Zazdroszcze tych gor i pieknych tras do biegania:)I brawo za odwage:) Ja np.uwielbiam takie wyzwania i nie mam wiekszego problemu ,ale moja corka ma lek wysokosci i staramy sie go pokonac,co czasami jest ciezkie:)
    A tak chcialam sie podpytac Ciebie Marta....podpowiedz moze ,jak zaczac przygode z joga?,od czego zaczac?
    Mam wielka ochote sprobowac:)Pozdrawiam
    G.z A.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gosia, odpisze Ci w weekend bo praca odrabiam zaleglosci w pracy po urlopie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie spiesz sie....ja i tak teraz walcze ,ze chorym mlodym,wiec nie mam nawet sily usiasc.

    OdpowiedzUsuń