sobota, 16 kwietnia 2016

stalo sie - zalozylam blog o odchudzaniu

Ta przestrzen blogowa zostawiam na ducha i emocje - ale mam tyle czasu ile mam i nie mam wyjscia i musze powaznie zajac sie swoim cialem i strona fizyczna. Pierwszym krokiem do tego bylo zrobienie wszystkich badan - u nas w USA mowia ze nowa piedzisiatka to jest jak czterdziestka. Ja w glowie czuje sie bardziej jak trzydzistka z czego troszke podsmiewa  sie moj 23-letni syn jak mu mowie ze czuje sie jak Jego siostra ale prawda jest taka ze jest to ostatni dzwonek aby zabrac sie bardzo powaznie za ten problem otylosci, jak stanowczo uswiadomila mi to moja przemila lekarka. Nie ukrywam ze sie tam u niej rozryczalam i bardzo dojrzale szlochalam mowiac ze nie radze sobie z tym problemem, ze wiem, ze nie umie...To nowa lekarka - Hinduska- ktora spokojnie zapewnila mnie ze nie moge sie poddac i ze dam sobie rade. Moze to byl moj Aniol Stroz? Znak...

Tutaj jest moja odnoga od bloga



3 komentarze:

  1. Trzymam kciuki Marta !!!I bede Cie mobilizowala do pisania :)Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  2. To pisanie bedzie w weekendy - :) bo za nic nie ma czasu w tygodniu:) Dzieki Gosia. nie ma m juz wyjscia:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To wspaniały wpis! bardzo mądry i dobrze napisany, dzięki za motywację!

    OdpowiedzUsuń