sobota, 7 stycznia 2012

Dzien 7

Co za piekny dzien! Wiosna w styczniu. Slonce. Niebieskie niebo. Widzialam  dzis piekny wschod slonca.  Biegalam.  Plywalam w styczniu na zewnetrznym basenie. Co za wspaniale uczucie -  ciepla woda i mrozne powietrze.

Zrobilam GRUNTOWNE I SWIATECZNE porzadki (tak swiateczne po Nowym Roku, nie bylo czasu przed swietami)- od razu choinka sie zalapala na te porzadki. Usuwam systematycznie  materie ktora mi nie sluzy. Na szczescie mam tutaj blisko sklep w ktorym te wszystkie niepotrzebne moje rzeczy zostana sprzedane, i jakas czesc pieniedzy zostanie oddana na cele charytatywne. Poza tym ludzie pracujacy w tym sklepie maja prace. Jest cos absolutnie terapeutycznego w gruntownym sprzataniu. Robie to od swieta, zazwyczaj szkoda mi na to czasu - dzis mialam nieprzeparta potrzebe zaglebic sie we wszystkie zakamary, przewietrzyc, odkurzyc, wyrzucic co niepotrzebne. To samo dzieje sie we mnie. Lapie sie na tym, ze coraz czesciej widze ktore mysli absolutnie mnie nie sluza.

Mysl na dzisiaj:

When you are on a journey, it is certainly helpful to know where you are going or at least the general direction in which you are moving, but don’t forget: the only thing that is ultimately real about your journey is the step that you are taking at this moment. 
Eckhart  Tolle


Moje tlumaczenie - W tej naszej ziemskiej wedrowce, powinnismy mniej wiecej wiedziec dokad zmierzamy, jednak tak naprawde, liczy sie ten jeden jedyny krok ktory robimy w tej obecnej chwili.

Pierwszy tydzien uwaznego zycia minal. Wydaje mi sie ze ten tydzien byl dluzszy - niewatpliwie przezylam go pelniej, i otwarciej. Najlepiej jak moglam. Nie doskonale - ale takich  absolutnie aspiracji nie mam. Wrecz przeciwnie. Ale najlepiej jak moglam. Moje serce jest nieco szerzej otwarte, jestem dojrzalsza ispokojniejsza. Coraz czesciej lapie sie na tym ze jestem bardzo wdzieczna za wszystko co mam w swoim zyciu.

2 komentarze:

  1. Jak ja Ci zazdroszczę tej młodzieńczej energii...zimowy basen zewnętrzny...ja jestem zasiedziała w domu...nie lubię tego ale nie mam energii na czynne życie...

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja Ci zazdroszczę tej młodzieńczej energii...zimowy basen zewnętrzny...ja jestem zasiedziała w domu...nie lubię tego ale nie mam energii na czynne życie...

    OdpowiedzUsuń