środa, 23 maja 2012

Dzien 145

 Jakis czas temu ktos powiedzial mi ze nasze pragnienia powinny byc naszym kompasem. Zgadzam sie z tym. Ale tylko wtedy jesli sa to pragnienia narodzone z ciszy, z prawdziwego kontaktu ze soba. Bo w moim zyciu te pragnienia predzej czy pozniej sie spelniaja. Dlatego jest tak wazne o to dbanie z samym soba. Medytacja, dlugie spacery, codzienna refleksja - to tak wazne, a czasem tak ciezko wygospodarowac na to czas.Czytam teraz malutka ksiazeczke Deepaka Chopry "The Seven Spiritual Laws of Success". zadziwiajace, bo tyle w tej ksiazeczce moich przemyslen - co swiadczy ze wiele prawd jest po prostu uniwersalnych. Koniecznosc praktykowania ciszy. Nawet w jezyku polskim brzmi to slicznie.

4 komentarze:

  1. Zaraz, zaraz... dlaczego NAWET?? W języku polskim wiele brzmi ślicznie! To piękny, miękki język- i bardzo bogaty! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
  2. Jezyk polski jest przepiekny, ale ma zupelnie inna dusza niz jezyk angielski. Ja operuje w miare sprawnie obydwoma jezykami, ale czesto pewne wyrazenia przetlumaczone doslownie z jezyka angielskiego brzmia fatalnie w jezyku polskim. Tak samo z tlumaczenie doslownym z jezyka polskiego na angielski. Wczoraj bylam na spotkaniu ksiazkowym mojej grupy, i kazdy mial podielic sie wierszem. Przynioslam tlumaczenie wiersza Szymborskiej. Piekne tlumaczenie Baranczaka, ale poezje nielatwo sie tlumaczy. Nie brzmial ten wiersz tak pieknie jak w jezyku polskim. Stad to moje wyrazenie NAWET - praktykowanie ciszy - to doslowne tlumaczenie i brzmi bardzo ladnie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żartowałam! ;)) Nie bierz wszystkiego tak bardzo serio. Przecież wiem, jak ważny jest dla Ciebie polski język. Gdyby tak nie było, ograniczyłabyś się do blogów w języku angielskim, bo- jak sądzę- takich tez jest sporo. :) BBM

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś wspominałaś,że w maju będziesz w Polsce. Mam nadzieję,że to jest przyczyna Twojej nieobecności na blogu. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń