niedziela, 24 lutego 2013

I began to realize that I had tended to avoid some people because of my instant conclusions about who they were and what they would have to say. I discovered that everyone, speaking honestly and openly, had important things to tell me. — Roger Ebert





Zaczalem sobie zdawac sprawe z tego, ze unikam niektorych ludzi poniewaz zakladam ze wiem kim oni sa, jak sie zachowuja i co maja do powiedzenia. Jednak odkrylem ze kazdy kto jest otwarty i uczciwy , na wazne rzeczy do zakomunikowania.


— Roger Ebert

Ten cytat prowadzi do waznych dla mnie przemyslen. Radosnych. Obecnie zyje w swiecie pelnych ludzi. Bardzo roznych ludzi. Roznej rasy. Roznego pochodzenia. Mowiacymi  roznymi jezykami. Roznie wierzacymi, O roznych wyznaniach politycznych. Znam te osoby osobiscie albo tez wirtualnie. Jednym slowem teraz moj swiat jest pelen wspanialych, dobrych i ciekawych ludzi. Tak jak ten obrazek na gorze tej notki.  I moge szczerze i uczciwie przyznac ze do kazdej z tych relacji podchodze starannie, uczciwie i  szacunkiem. To chyba jedna z wiekszych spraw ktora przepracowalam. Kiedys mialam fatalnie niskie poczucie wartosci. Kompleksy. I troche syndrom psa orgrodnika. Teraz bardzo staram sie wsystkim co mam, czego sie nauczylam podzielic. Prosze bardzo bierz, skorzystaj, pytaj - jesli wiem , to prosze jest twoje. I prawda jest taka, ze bardzo czesto dajac, dostaje stokroc wiecej. Ludzie na uczciwosc, szczodrosc odpowiadaja tym samym. Nie wiem jak to dziala, ale wiem ze mocno katalizujemy to jak nasze otoczenie nas traktuje.

I jak to z ludzmi zakompleksionymi czesto bywa, w przeszlosci swiat byl zamkniety do mojego JA, JA, JA. Kompleksy i niskie poczucie wartosci prowadza do izolacji. Braku odwagi. Bo nie ma wiary w innych ludzi, nie ma wiary w to ze miedzy nami a chmurami duzo miejsca, i ze warto starac sie aby troche wysilku w siebie wlozyc i  dotrzec sie do tych chmur, ponad nami. Bo tak naprawde  tylko sie w siebie wierzy. A jak sie ma kompleksy i male poczucie wartosci, to tej wiary strasznie malo.

 Czlowiek zakompleksieny chodzi nadety i krytyczny i broni jak moze tego pokiereszowanego kiedys tam ego. Czasem zlosliwie uszczypie. Czesto tez oburzony i narzeka.. Na wszystko. Glosno. Bo z siebie niezadowolony i czeka na pochwaly i uznanie, bo z nich czerpie swoja wartosc.

U mnie jeszcze byla potrzeba chronicznego pomagania i poswiecania, z niechecia opieki nad soba. Bo ja siebie nie za bardzo lubilam, a niestety uciec od siebie nie moglam. Chociaz probowalam, np. ogladajac TV przez dlugie wieczorne godziny, bo nasz mozg jest tak skonstruowany, ze tylko jedna rzecz na raz potrafi robic, wiec jak oglada TV,  to juz czasu ze soba nie musi spedzac. I najgorsze ze nie zdawalam sobie sprawy ze zrodlo tego calego balaganu jest we mnie. Korzenie tych kompleksow i bolu we mnie sa skomplikowane, ale kiedy pewna starsza i bardzo madra kobieta powiedziala mi ze - "Ty masz tylko moc aby zmienic siebie. Nijak nie masz mocy aby zmienic myslenie innych ludzi. Pracuj wiec nad swoim mysleniem" to bylo to dla mnie jak odkrycie swiata. Ze JA moge w sumie cos zrobic aby swoje zycie poprawic. Wczesniej szukalam pomocy poza soba. W religii. W karierze. W malzenstwie,. W przyjazniach W dziecku. To stamtad bralam poczucie wartosci. A ze nie ma noc doskonalego na tym swiecia, raz po raz czulam sie rozczarowana.

Pierwsza rzecz ktora wzielam na tapete samopomocy, to bylo moje poczucie wartosci. A ze ja czlowiek z dluga edukacja jestem, wiec postanowilam podejsc do tego tak jak umialam. Kupilam  ksiazke.  Ksiazke na temat poczucia wartosci i po prostu zaczelam robic cwiczenia z niej. Jedno z cwiczen zalecalo aby w stosunkach ludzi zachowywac sie jak lustro. Nie oceniac i tylko sluchac uwaznie. Do konca. Bo to ocenianie, to nic innego to projekcja wlasnych slabosci, wlasnych problemow. No i masz babo placek, dopiero wtedy sie zorientowalam, ze zanim ktos nawet cos powiedzial, ja juz wiedzialam o nim wszystko. Ta realizacja swojego bardzo krytycznego myslenia byla przykra, ale jak juz czlowiek wie, to moze  cos z tym zrobic. Dlatego tak bardzo wazny jest ten czas spedzony sam na sam ze swoimi myslami. Medytacja, ktorej bardzo nie luie, ale starm sie praktykowac regularnie.

I ta nadecie zakompleksione, to krytyczne ocenianie, to troche aroganckie dazenie ze swiat powinien byc taki a nie inny, zmienilam. Swiat jest jaki jest. Ludzie sa jacy sa. Ja mam obowiazek byc czlowiekiem uczciwym, uwaznym i starac sie aby moje zycie bylo pelne milosci, produktywnei  radosne. I wierzyc w innych ludzi. Ze sobie poradza ze swoimi problemami, ze sie otworza na ich osobista Sile. W rezultacie stalam sie czlowiekiem bardziej uczciwym i uwazniejszym. Ja jestem dla siebie najwieksza odpowiedzialnoscia.I to nie jest egoizm. To nie jest taka naracystyczna koncentracja na sobie . To milosc do siebie, ktora jesli jest uczciwa, przelewa sie na innych ludzi.


FAST from interrupting others today.
POST:  od przerywania innym.
Tak, tak. Uwazne sluchanie.Skupienie sie na tresci wypowiadanej przez drugiego czlowieka to wazne. ( jesli ten czlowiek ma tresc wartoscioa. bo jesli ona destrukcyjna dla nas, to nalezy od tego odejsc!)

PRAY for patience and openness when encountering people.
MODLITWA:o cierpliowosc i otwarcie w stosunku do ludzi. Oczywiscie jesli Ci ludzie nie sa krzywdzacy dla nas. Bo czasem, lepiej po prostu odejsc.

GIVE each person you meet today a reason to smile, especially if they are having a bad day. Compliments, kudos, gratitude, and harmless humor go a long way.
DAJ: kazdej napotkanej osobie powod do usmiechu, zwlaszcza jesli ma trudny dzien. Complement, wdziecznosc, i humor moga zdzialac wiele.
To nastawienie jest naturalne, jesli u nas w srodku jest cisza, radosc, milosc i zadbanie. Ale nawet jesli nie jest to warto narzucic sobie to nastawienie, bo ludzie na wspolczucie, milosc odpowiadaja najczesciej tym samym.

 To byla trudna i uciwa notka.

8 komentarzy:

  1. I bardzo madra i wazna:)

    <<>>
    Swieta racja....

    No niestety moje poczucie wlasnej wartosci spada na leb ,na szyje ....nie potrafie ostatnio dojsc do swojego JA.Mam w glowie tak wielki chaos,z ktorym nie moge sobie poradzic ostatnio.
    No nic trzeba z tym cos zrobic.
    Pozdrawiam i ciesze sie ,ze wiecej teraz piszesz.Goska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego fragment wklejony sie nie wyswietlil????

      Usuń
  2. Bardzo pięknie to przedstawiłaś. I powiem Ci, że wartość Twojej notki wzrasta niewiarygodnie właśnie dlatego, że suchą wiedzę ożywiłaś własnym doświadczeniem. Dziękuję! :) BBM

    OdpowiedzUsuń
  3. Gosiu - to masz wazna rzecz zrobiona, zauwazenie problemu. Wg mnie 50% procent drogi. Tylko ze ja znam dwie bliskie Gosie , jedna z USA druga z Polski zwiazana z FP, i nie wiem ktora to Gosia. Bo jak amerykanska to ksiazke polece:)

    BBM- dzieki wielkie. Akurat do tej notki potrzebowalam komentarza, bo mnie ogarnela niepwenosc czy ja zostawic, bop tak osobiscie, Ale poniewaz ten temat przerobilam widze ze wiele ludzi cierpi z tego powodu, i ich zycie trudne jest, wiec przycisnelam ten guzik PUBLIKUJ! Dlatego zeby ktos, kto moze ma ten problem wiedzial ze cos sie z tym da zrobic.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ani jedna,ani druga Gosia:)...akurat mieszkam w Grecji i jestem wierna czytelniczka bloga.Czyzby same Gosie czytaly:)
    Wlasnie tez bardzo sobie cenie,jezeli ktos wlasnym przykladem,doswiadczeniem ozywi notke...zawsze to dodaje nadziei,wiary i jakos tak podnosi czlowieka na duchu.

    OdpowiedzUsuń
  5. A to Ty jestes Gosia z Athens, Attiki:):):) No to teraz wiem. Takie trudne wiesci z Grecji do nas do USA docieraja. Trzymaj sie kochana.

    OdpowiedzUsuń
  6. dobrze, ze zostawilas notke, chociaz ciezko mialam z czytaniem; jeden z paragrafow wypisz wymaluj opis mojej osobowosci, ale ja wciaz nie umiem otworzyc sie na swiat, wyjsc do ludzi, po prostu zmienic mojego podejscia do mojego JA, co roku obiecuje sobie zmiane i chyba jednak zbyt dobrze mi z tym narzekaniem na innych, bo jeszcze nic nie zmienilam :) artdeco

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Start where you are:):):)
      Jakby to ukochana Pema Chodron powiedziala.

      To wszystko sa malutkie kroczki. Moze zrobilas ich wiele tylko ich nie doceniasz? Sam fakt napisania ze masz problem jest duzym krokiem:):):) Usciski.

      Usuń