czwartek, 7 marca 2013

It’s never over. You don’t want to be in the position to be down four runs in the ninth inning, but it’s not over until the last out. — Derek Jeter 

No i masz babo placek. Przez 23 lata w USA nie zrozumialam jakie sa reguly gry w baseballu. Mimo ze nawet bywalam na meczach, dla mnie nudnych jak flaki z olejem. No wiec prztlumaczmy tylko pierwsze zdanie. 

Dopoki zyjesz , to nigdy nie mozna powiedziec, ze juz wszystko skonczone. 

Luksus dlugich porankow zakonczony, wiec tylko pare krociutkich refleksji. Kiedy jeszcze mieszkalam w Krakowie, ja i moj brat bylismy chyba  nielicznymi dziecmi w starzejacej sie rodzinie. Bardzo czesto weekendy spedzalismy u chorych wujkow, potrzebujacych ciotek. Gotowalismy, sprzatalismy. zadziwiajace, ze ja nigdy nie uwazalam tego za jaks krzywde - tak trzeba i koniec. Swiat starszych ludzi w Krakowie, w czasach gdy tam mieszkalam,  byl swiatem magicznym. Te wizyty niedzielne  to byly takie krotkie spotkania z przeszloscia.

Ci starsi ludzie bardzo lubili nam opowiadac o przedwojennych  czasach  w Krakowie, pelnych  uroku, balow, dlugich sukien, pieknej porcelany.  W ich domach ta przeszlosc kontrastowala bardzo  z terazniejszoscia  Jakis uratowany stary obraz na scianie przyszarzalej i dawno nie malowanej. Antyk w kacie, troche kaleki, bo jedna nozka  zgubiona w czasie wojennej zawieruchy i zastapiona drewienkiem. Inwalida wojenny.

Ta wyjatkowa, z bardzo cienkiej porcelany filizanka, co to jakis artysta krakowski z niej pijal. Filizanka z nabozenstwem wyjmowana  w czasie imienin. Reka troche drzala jak sie ja na stol stawialo, bo nie daj Boze zeby  sie wysliznela.  Tak, tak - tylko wyjatkowi goscie mieli zaszczyt pic z tej filizanki, i najczesciej to byla moja mama. ( I ta filizanka teraz u niej jest.). Do tego cukiernica srebna, ale juz bez wieczka bo sie gdzies zapodzialo. Zdjecia czarno-biale tych kobiet nieziemsko pieknych w narzutkach z lisa. Robione na Karmelickiej, u znanego fotografa.

No i te dlugie rozmowy. O swiecie sprzed wojny. O wojnie. I po wojnie. Bale, koncerty, kawiarnie krakowskie. Obozy koncentracyjne. Tulaczki. Zycie w siermieznej rzeczywistosci totalitarnego systemu.

Teraz tez spotykam ludzi, ktorym swiat sie przewrocil sie do gory nogami.


Emigranci z afrykanskich krajow, ktorzy musieli uciekac przed straszliwie krwawymi wojnami domowymi.

Kobiety ktore opuscily niszczce je malzenstwa i musza zaczac zycia od poczatku.

 Zadziwiajaca sila tych ludzi.

Dajaca mi nadzieje na to ze i ja ta sile znajde kiedy jej bede potrzebowac.


 FAST from staying inside all day.
POST: od przebywania wewnatrz budynkow caly dzien. OK.

 PRAY for people who live with illnesses and disabilities that keep them indoors.
MODLITWA za ludzi ktorzy sa chorzy i nie moga wychodzic z domu. Liz, moja kolezanka ktora cierpi na stwardnienie rozsiane. Widze ze coraz jest trudniej. Pomodle sie w jej intencji.

GIVE encouragement to someone who seems down and almost out.
DAJ wsparcie komus kto nie czuje sie dzisaj najlepiej. OK.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz