niedziela, 22 stycznia 2012

Dzien 22

Zgubilam dwa dni. Doslownie. Jestem tutaj w Fort Worth na szkoleniu dla liderow, ktore organizowane jest dla wszstkich woluntariuszy , ktorzy w tym roku zostali prezesami, przewodniczacymi czy tez innymi liderami w Amerykanskim Towarzystwie Chemicznym.Amerykanskie Towarzystwe Chemiczne to najstarsze i  najwieksze naukowe towarzystwo naukowe na swiecie z ponad 160 tysiacami czlonkow. Jest to bardzo prezna organizacja, ktora publikuje najbardziej prestizowe czasopisma chemiczne, ksiazki oraz podreczniki, ale takze wspolpracuje z rzadem w zakresie nowych ustaw i edukacji, co roku organziuje dwa olbrzymie spotkania naukowe, oraz cala mase mniejszych regionalnych spotkan. Co roku nasi woluntriusze przechodza bardzo intensywny trening ktory ma ich wspomoc w efektywnym prowadzeniu spotkan, w bardziej strategicznym mysleniu, w lepszej komunikacji z kolegami z ktorymi bede pracowac nad projektami. Ja jako pracownik Towarzystwa zazwyczaj jezdze na te szkolenia co trzy lata, wtedy kiedy nowy woluntariusz przejmuje zarzad nad zespolem z ktorym wspolpracuje.

Wczoraj bralam udzial w dwoch 4-godzinnych szkoleniach na temat strategicznego planowania, oraz zarzadzania grupami woluntariuszy -jak  ich wspierac, jak motywowac ich do systematycznej pracy, jak nagradzac, jak rozwiazywac konflikty. Te treningi sa bardzo sprzeczne z moja polska mentalnoscia, bo w czasach kiedy chodzilam do szkoly, mam wrazenie ze oczekiwanie od naszych nauczycieli bylo takie , ze albo masz do czegos talent, i jestes w czyms dobra, albo nie masz i koniec. Nie przypominam sobie aby nauczyciele uczyli nas ze wysilkiem, cierpliwoscia i praca mozna wiele osiagnac. Mam wielka nadzieje ze to sie zmienia w polskiej edukacji.

Ja z natury jestem osoba emocjonalana, i raczej bardzo spontaniczna ( dobre w pewnych sytacjach, gorsze w innych) a lata  pracy w USA nauczyly mnie wprowadzac porzadek w moje myslenie w sytuacjach kiedy racjonalizm i porzadek sa potrzebne. Staram sie jednak zachowac i respektowac moje wrodzone cechy, byc autentyczna, spontaniczna i serdeczna ale tez organizuje swoje myslenie w sytuacjach konfliktowych, czy trudnych. Do tego instytutu kwalifikuja sie naprawde wspaniali ludzi, i na tych dlugich cztero-godzinnych zajeciach, czlowiek ma nie tylko okazje uczyc sie od wykladowcy, ale takze od kolegow w grupie. Potezny wiec zastrzyk dla intelektu. Dla ciala - wpedzilam 30 minut na hotelowej biezni, oraz w czasie przerwy wymknelam sie do okolicznego wodnego ogrodu, na krotki spacer. Posilki byly fantastyczne w tym hotelu - tyle owocow i jarzyn, ze nietrudno bylo zadbac o diete.



.






2 komentarze:

  1. W Polsce też wolontariat bardzo się rozrasta, tylko wciąż tak niewiele o nim wiemy. :( BBM

    OdpowiedzUsuń